Prawdziwy pierwszy dzień wycieczki dostarczył nam wspaniałą pogodę. Na początek odbyliśmy rundkę po centrum Sydney. Całkiem urokliwe miasto, gdzie nowoczesność łączy się ze starymi jak na to miejsce budynkami. Mamy więc stary kościółek wciśnięty pomiędzy drapacze chmur, ale teź liczne parki pełne biegaczy. Upojeni widokiem opery i Harbor Bridge udalismy do Manly, gdzie mają wspaniałe plaże i piasek (taki jak na naszych polskich plażach). Trochę zmęczeni całodziennym spacerem i słońcem wróciliśmy do opery na operę "Zaczarowany flet" w bardzo komediowej wersji, która wszystkim przypadła do gustu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz