Czas źegnać się z Nową Zelandią. Na zakończenie odwiedziliśmy miejscowość Hamilton i tam spacerowaliśmy w ogromnych ogrodach. Całość podzielona jest na mniejsze ogrody z różnych zakątków świata. Znajdziemy więc tam ogrody angielskie, francuskie, ale też japońskie, chińskie lub indyjskie. Całość zbudowana jest w formie labiryntu, w którym bardzo łatwo się zgubić. Nam jednak udało się go bezpiecznie opuścić. Na pożegnanie wypiliśmy ostatnią szklankę Chai Latte i zjedliśmy lody zasponsorowane przez naszego nowozelandzkiego przewodnika.
W Apii wylądowaliśmy późnym wieczorem i każdy miał nadzieję na szybki sen. Pomimo niewielkich rozmiarów wyspy do hotelu musieliśmy jechać półtorej godziny. Zmęczeni po północy kladliśmy się spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz