piątek, 25 sierpnia 2017

24 sierpnia Lake Louise

I znów ruszamy kontemplować wspaniałe widoki parków Banff i Yoho. Dziś na naszej trasie króluje jezioro Lake Louise i wpadający do niego lodowiec. Wspaniałości tego miejsca nie są w stanie zmącić nawet tłumy turystów. Feria kolorów tafli wody, lodowca i zbocza gór skąpanego w promieniach słońca, jest nie do opisania. To najzwyczajniej w świecie trzeba zobaczyć. Jeszcze tylko wizyta nad jeziorem Morenowym o szmaragdowym kolorze i ruszamy dalej w kierunku Jasper. Niestety pogoda staje się bardzo kapryśna i cały czas towarzyszy nam deszcz, a wraz z nim niższa temperatura. Zrażeni pogodą zastanawiamy się nad sensem zaplanowanej wyprawy na lodowiec. Na szczęście nuta odkrywców zwyciężyła w nas i pomimo mgły ruszyliśmy na wycieczkę. Dojazd na sam jęzor przez morenę czołową odbywa się specjalnie dostosowanymi pojazdami, snowcoachami, które mają koła o wysokości 1,5 m. Przez bardzo strome zjazdy i podjazdy dostaliśmy na sam lodowiec. Uczucie stąpania po nim jest nieziemskie, a widoki niepowtarzalne. Na naszych oczach widzieliśmy jak tworzą się lodowcowe strumyki. Nawet pogoda się poprawiła i słonko przedarło się przez chmury. Zdecydowanie była to bardzo dobra decyzja i nikt jej nie żałował. W pakiecie do wyprawy na lodowiec jest krótki spacer po specjalnej szklanej promenadzie nad kanionem. Możemy tam znów o szklanej tafli spacerować nad 200 m wąwozem. Wczesnym wieczorem jesteśmy już w Jasper na noclegu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz