Czas się już źegnać z Boliwią. Jutrzejszy dzień to właściwie tylko już zamykanie spraw organizacyjnych oraz pakowanie do drogi powrotnej.
Ostatnim naszym punktem wycieczki było Tihuanacu. Stanowisko archeologiczne oddalone jest ok 70 km od stolicy i w fantastyczny sposób pokazuje historię ludzi zamieszkujących dawniej te tereny, ich sposób budowania i prawdopodobne miejsca kultu. Nadal wiele pozostaje tutaj tajemnic i możemy tylko spekulowac o przeznaczeniu poszczególnych miejsc i przedmiotów. Prowadzi to powstawania przeróżnych teorii, łącznie z tymi o wizycie kosmitów i zbudowanym dla nich miejscu lądowania.
Wracając do La Paz zobaczyliśmy bardzo intensywne przygotowania do parady świątecznej. Przy samochodach i platformach uwijali się pracownicy kończąc dekoracje. Byliśmy więc pewni, że parada będzie jutro w południe i lepiej będzie odstawić samochód jeszcze dzisiaj. Chcieliśmy w ten sposób uniknąć korków. Niestety, ale nasze przypuszczenia były błędne. Parada była jeszcze dzisiaj, a my i tak nie mogliśmy wjechać na zamkniętą ulicę i ostatecznie utknęliśmy w korkach,.Pozostawilismy więc samochód na jednej z małych uliczek i pieszo trasą parady wróciliśmy do hotelu. Już o tak wczesnej porze wszystkie najlepsze miejsca widokowe na trasie parady były zajęte, a tłum cały czas gestnial. Bardzo liczną grupę widzów stanowiły dzieci ze swoimi szkolnymi opiekunami. Całość wyglądała bardzo malowniczo, a wśród platform nie zabrakło też elementów przedswiatecznej reklamy
niedziela, 13 grudnia 2015
12 grudnia Tihuanacu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz