Z klimatu wielkomiejskiego ruszamy na spotkanie z przyrodą. Niestety park Yosemite trawiony pożarami jest dla nas niedostępny. Zmieniamy więc plany i dziś naszym celem staje się park Sekwoji. Te
wielowiekowe drzewa robią wrażenie swoimi rozmiarami i to zarówno spoglądając w górę, jak i spacerując po już powalonych. Stając przy korzeniach tych drugich człowiek staje się małą mrówką. Wielkość tych drzew podkreśla też jedno miejsce, gdzie w powalonym drzewie wycięto dziurę. W niej zmieści się nawet nasz busik i jeszcze zostanie dużo miejsca. Spacerujemy więc po tym bajkowym lesie wchłaniając wspaniałe zapachy i delektując się górskimi widokami. Amerykańskie parki to ogromne połacie terenów. Ten dodatkowo położony jest w górach i część naszego spaceru to krótkie wspinaczki. Na końcu czeka zawsze nagroda w postaci cudownej panoramy. Od zjazdu serpentynami ponad 1000 m w dół może zakręcić się każdemu w głowie. Pełni wrażeń ruszamy w drogę na nocleg.
czwartek, 9 sierpnia 2018
8 sierpnia Park Sekwoji
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz