Wczesnym rankiem dotarliśmy samolotem do Aksum. Sama podróż jest niezwykle krótka, bo trwa zaledwie 25 minut. Aksum to naswietsze miasto dla Etiopczykow z uwagi na przechowywana tu Arke Przymierza. Tak przynajmniej wierzą. Zobaczyć ją może zaledwie jeden człowiek-strażnik Arki. Pozostałym pozostaje wiara.
Z ciekawszych miejsc w Aksum można zobaczyć park stelli. Są to wysokie i smukłe obeliski stawiane jako znaczniki grobów, które się pod nimi rozciągają. Najstarsze stelle są niewielkie, ale wraz ze wzrostem umiejętności artystów i budowniczych, stawały się one coraz wyższe i bardziej ozdobne.
Podobny charakter do stell ma pałac króla Kaleba, ale nie został on tam ostatecznie pochowany, ale już zgodnie z chrześcijańską tradycją w kościele.
Na sam koniec odwiedziliśmy, a właściwie obejrzeliśmy z bliska niewielki kościółek, gdzie ma być przechowywana arka. Nie wyróżnia się on z zewnątrz niczym specjalnym, a właściwie jest nawet trochę przytloczony przez sąsiadujący, olbrzymi, nowoczesny kościół. Wracając do hotelu zajechalismy jeszcze pod ruiny pałacu królowej Saby. Do teraz zachowały się wyłącznie niewielkiej wysokości mury, dzięki którym doskonale widać rozkład pomieszczeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz