Szybko zmieniamy miasta na naszej trasie. Spora w tym zasługa samolotów, którymi się przemieszczamy.
Dziś dotarliśmy do przedostatniej stolicy Gondar.
Najważniejszym zabytkiem jest kompleks pałacowy. Obecnie składa się on z 7 pałaców i kilkunastu dodatkowych budynków. Całość powstawała na przestrzeni 4 pokoleń władców. Największe wrażenie budzi stopień zachowania budynków, dzięki czemu możemy dzisiaj w bardzo łatwy sposób przenieść się w czasy tych kamiennych budowli. Co ciekawe największe szkody kompleksowi zadali Brytyjczycy podczas II Wojny Światowej, bombardujac całe miasto.
Równie ciekawy jest mały kościółek św. trójcy na górze światła. Posiada on niecodzienne zdobienia ścian i sufitu, które polega na przyklejaniu wcześniej przygotowanych na płótnie rysunków. Z daleka nie jesteśmy w stanie tego nawet dostrzec.
Ostatnim naszym przystankiem było baptysterium. Ma ono rozmiary kilku basenów olimpijskich, a na samym środku znajduje się mały pałacyk, z którego korzystali władcy w ramach swojego odpoczynku. Co ciekawe mury basenu oplecione są przez korzenie drzew. Jest to niesamowity widok, który przywołuje wrażenia z Ankor Wat. Baptysterium jest nadal wykorzystywane, a najważniejszym świętem jest Objawienie Pańskie. Wtedy to kapłani świecą wodę w basenie, a smialkowie chcący otrzymać błogosławieństwo skaczą do wody z pobliskich drzew.
Ciekawe miejsca, nie spodziewałem się tego po dalekiej Afryce.
OdpowiedzUsuńCiekawe miejsca, nie spodziewałem się tego po dalekiej Afryce.
OdpowiedzUsuń