niedziela, 7 lutego 2016

7 lutego Bahir Dar

Parafrazując pewien program dla dzieci można powiedzieć, że sponsorem dzisiejszego dnia jest woda. Rano wsiedlismy na łódkę i przez jezioro Tana doplynelismy do półwyspu, gdzie znajduje się stary klasztor. Droga do niego wiedzie po kamiennej ścieżce pośród lasu. Sam klasztor składa się z licznych okrągłych domków dla zakonników i centralnie położonego kościoła. Z zewnątrz wygląda on niepozornie, ponieważ zbudowany jest z gliny zmieszanej ze sfermentowanym zbożem i tylko niewielka część to elementy drewniane i skały. Wnętrze zadziwia zato bogactwem kolorów malowideł, które znajdują się dosłownie wszędzie. Według zapewnień większość malunkow jest oryginalna, a tylko dolna część musiała być rekonstruowana. Na ich bardzo dobry stan ma wpływ podobno dym z kadzidła, a same rysunki wykonane są w technice malowanego baqelnianego płótna, naklejanego później na ścianę.
W drodze powrotnej na łódkę nie mogliśmy opedzic się od handlarzy. Są oni dość natarczywi, a w dodatku dość często wysyłają dzieci do zaczepiania turystów.

Gdy wróciliśmy do miasta przed dalszą drogą posililismy się w restauracji z pięknym widokiem na jezioro Tana. Nasz stolik zlokalizowany był pod pięknym i ogromnym drzewem, co zaowocowało kilkoma ptasimi niespodziankami.

Druga część dnia to wyprawa nad wodospad Błękitnego Nilu. Do tej atrakcji prowadzi 30 km szutrowa droga. Jadąc nią mijamy szereg wiosek, w których bieda jest aż nazbyt widoczna. Od bramy wejściowej na wodospady do celu prowadzi nas jeszcze mała przeprawa przez rzekę i 20 minutowy spacer. O tej porze roku wodospad nie jest imponujący, ale i tak budzi zachwyt, a para wodna z niego lecąca pozwala na odrobinę ochlody w ten upalny dzień.

Na samych przedmieściach zatrzymaliśmy się na chwilę przy jednej chatce aby zibaczyć ceremonię wypieku ynjery, czyli placka będącego podstawowym pokarmem Etiopczyków i to niezależnie od statusu materialnego. Placki te wyrabia się bardzo podobnie do naszych placków, a slużą do tego specjalne okragłe duże blachy.Po wypieczeniu placek ma charakterystyczny zielony kolor, a ocena smaku zależy od indywidualnych gustów.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz