niedziela, 3 września 2017

2 września Seward

Długo sobie dzisiaj nie pospaliśmy, gdyż wcześnie rano ruszyliśmy w drogę do Seward na rejs po fiordach Kenai. Słoneczko poranne dawało nadzieję na piękne krajobrazy. Już niedługo po odpłynięciu otoczyło nas stadko lwów morskich, ale dużo większy aplauz wzbudziły delfiny. Przepięknie się bawiły przepływając pod kadłubem i wyskakując z drugiej strony. Co ciekawe mają bardzo nietypowe czarno-białe ubarwienie. Ktoś mógłby pomylić je z malutkim orkami. Po tym spotkaniu pogoda zaczęła powoli się psuć. Na szczęście zwierzęta dopisały i okolice naszego stateczku nawiedziły humbaki oraz orki. Widok tych pięknych zwierząt budzi podziw i lęk jednocześnie. Wszyscy byliśmy urzeczeni. Na półmetku rejsu dopłynęliśmy do punktu kulminacyjnego, czyli lodowca. Pomimo rzęsistego deszczu biała ściana lodu wyglądała majestatycznie. Z utęsknieniem czekaliśmy na moment, w którym się ocieli. Na szczęście po dosyć krótkiej chwili byliśmy świadkami tego genialnego działania sił natury. Podsumowując wycieczkę można uznać za udaną i to mimo niesprzyjającej pogody.

3 komentarze:

  1. Ocieli oznacza odpadnięcie dużego fragmentu lodowca na skutek temperatury

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie czarno białe, to prawdopodobnie delfiny zwyczajne, dość pospolite i "typowe" jednak popularnością przegrywają z butlonosem, bohaterem popkultury.
    A tak z innej beczki, orka też jest delfinem i tak samo potrafi baraszkować w wodzie ;)

    OdpowiedzUsuń