Nasz statek wypływa z portu dopiero o 15:15, jednak już dwie godziny wcześniej musimy stawić się przy bramie portowej. Całe przedpołudnie mamy zatem do własnej dyspozycji. Ostatnie przechadzki, krótki wypad za miasto i czas się żegnać z tym amerykańskim portem. Pogodzie też chyba trochę przykro, bo na koniec zaczął padać deszcz. Spoglądając na prom i stojący przy nim Cruiser Coral Princes można mieć wrażenie, że płyniemy łupinką. Jednak tylko takie statki są w stanie pokonać wymagającą trasę wzdłuż wybrzeża. Rozkład rejsów musi być ściśle dopasowany do pór pływów, a różnice poziomu wody są bardzo duże. Podczas całej trasy do Prince Rupert statek zawija do kilku portów pośrednich. Dla mieszkańców tych osad to właściwie jedyny środek komunikacji. Połączenia lądowego przez góry nie mają i jedyną dostępną autostradą jest woda. Na pokładzie, oprócz osób w kajutach, podróżują również osoby śpiące na fotelach lotniczych, a nawet pod namiotem na najwyższym pokładzie. Dopiero godziny posiłków uzmysławiają jak wielu ludzi przewozi nasz prom. Najciekawszym momentem rejsu był odcinek pomiędzy Petersburgiem a Wrangell. Znajduje się tam bardzo wąski przesmyk. Na ten moment kapitan wysyła specjalnie przeszkolonego członka załogi na dziób. Tą dodatkowa para oczu pomaga bezpiecznie przejść przesmyk, a margines błędu jest niewielki. Nam na szczęście udało się spokojnie pokonać ten odcinek.
Do portu dopłynęliśmy zgodnie z planem. Dzięki ustawieniu naszego auta na samym początku sprawnie i szybko opuściliśmy poklad. Pogranicznicy też odprawili nas bez zbędnej zwłoki i już po chwili rozpoczęliśmy krótki 150 km dojazd do Teracce. Całą drogę towarzyszyły nam piękne widoki gór i rzeki wijącej się wzdłuż naszej trasy. Wjeżdżając do Teracce natknęliśmy się na lokalną uroczystość. Jak tylko się zatrzymaliśmy, zostaliśmy zaproszeni do udziału w niej, z czego skwapliwie skorzystaliśmy. Początek uświetniły lokalne tańce plemion pierwszych narodów, po czym nastąpiła cześć oficjalna i poczęstunek. My zaś cichutko wymkneliśmy się, aby nie przeszkadzać w dalszym świętowaniu
sobota, 9 września 2017
6-7-8 września rejs do Prince Rupert
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz